Wycisz swojego psa…

#staffikoweABC #naukawyciszania

NAUKA WYCISZANIA

Autor tekstu: Angelika Kowalska

Na pewno często spotkaliście się z twierdzeniem, że w wychowaniu staffika ważna jest nauka wyciszania. Święta racja! Ale co to w zasadzie jest, dlaczego jest tak ważne i jak tej magicznej umiejętności nauczyć takiego wariata, jakim jest staffik?

Umiejętność wyciszania się jest bardzo potrzebna – zarówno nam, jak i naszemu psu. Często czytamy na grupie, że pies po powrocie z 2 godzinnego spaceru dalej w domu przynosi piłkę, by się pobawić, że cały czas musi coś robić, bo na tyłku nie usiedzi, albo co gorsza – demoluje mieszkanie, ale jest młody – wyrośnie. Niestety, duża część sbt nie nauczy się odpoczywać sama z siebie, trzeba im w tym pomóc.

W obecnych czasach dużą rolę przykłada się do socjalizacji psów, zapewnianiu im ogromnych dawek ruchu i zajęć psychicznych, a mało mówi się o roli odpoczynku. Psy z natury śpią 12-14 godzin na dobę, czyli czas spędzony w domu w większości powinny przesypiać. Jest to ich naturalna potrzeba.

By nauczyć psa odpoczynku powinniśmy zastosować kilka prostych zasad.

Harmonogram dnia – psy funkcjonują dużo lepiej, jeśli wiedzą, czego mogą się spodziewać. Jeśli plan dnia jest powtarzalny, pies wie, że rano nie ma się co spodziewać długiego spaceru, bo idziemy tylko na szybkie siku, dostaje michę, a właściciele wychodzą do pracy, więc teraz trzeba iść spać, ale jak pani wróci będzie super fajnie, bo pójdziemy się bawić. Starajmy się zatem utrzymywać powtarzalność czynności w ciągu dnia w miarę możliwości. Sprawa jest trudniejsza, jeśli pracujemy na zmiany, ale i do takiego trybu pies z czasem się przyzwyczai.

Zapewnienie aktywności fizycznej i psychicznej – absolutna konieczność. W planie dnia musimy wygospodarować czas dla psa (zgodnie z tym, co napisałam wyżej – najlepiej, jeśli jest to zawsze ta sama część dnia). Aktywność oczywiście nie musi być zawsze taka sama, a nawet lepiej, żeby różnicować ją psu. Jednego dnia możemy iść po prostu na długi spacer, innego popracować nad posłuszeństwem, kolejnego jechać nad wodę itd. Oczywiście zdarzają się dni, kiedy nie mamy czasu/chęci na zapewnienie psu aktywności i nic się nie stanie, jeśli tak się zdarzy raz na jakiś czas i to właśnie wtedy najbardziej docenisz psa, który mimo wszystko potrafi odpoczywać 😉 Co ważne – jeśli robicie coś, przy czym pies wchodzi na wysokie obroty i emocje są duże, czyli na przykład aportowanie czy flirt pole, nie wracajcie z psem do domu od razu po ostatnim rzucie piłką czy pogonieniu za batem. Zakończcie zabawę (polecam wprowadzenie komendy sygnalizującej koniec) i przespacerujcie się jeszcze z psem chwilę, aby go wyciszyć.Dopiero wtedy spokojnie wróćcie do domu.

Nie bawimy się w domu – jeśli chcemy nauczyć psa, że w domu się odpoczywa, to nasuwa się samo, że nie jest to miejsce do zabaw. Nie dajemy psu w domu zabawek, żeby beztrosko szalał z piłką w pysku i przynosił ją nam do aportowania. Usuwamy z zasięgu psa wszystkie przedmioty, które go pobudzają.

Gadżety wyciszające/gryzaki naturalne – na rynku mamy dostępnych wiele akcesoriów, które pomogą nam w okiełznaniu psich emocji. Są to zabawki, które możemy wypchać jedzeniem i dawać psu do rozpracowania. Polecam Kong extreme, który wypchamy mięsem/karmą mokrą i zamrozimy – pies z głowy na dobrą godzinę. Inne pomysły to kostki z tworzywa, które pies chętnie gryzie, na przykład firmy Nylabone. Lick mat – mata do wylizywania, którą stosujemy podobnie, jak konga. Gryzaki naturalne – różne suszone skóry, ścięgna, penisy, uszy itd. Tutaj nadmienię, że należy unikać prasowanych kostek ze skóry – są one niebezpieczne i mają bardzo zły skład. Pamiętajcie, żeby nie przesadzić z dodatkowymi porcjami jedzenia pochodzącymi z kongów, mat czy gryzaków, aby psa nie roztyć. Jeśli danego dnia dostał dużo dodatkowych smakołyków warto obciąć porcję posiłku.

Klatka – nieocenione narzędzie w nauce wyciszania (i nie tylko). Klatka służy psu jako azyl, w którym odpoczywa. Jeśli klatka jest wprowadzona prawidłowo (pies rozumie, że jest to miejsce odpoczynku), to w momencie dużych emocji – na przykład odwiedzin gości – możemy odesłać psa do niej, by się uspokoił. Więcej o kennel klatce możecie poczytać tutaj https://www.facebook.com/photo.php?fbid=3660300310678311&set=gm.1493743810803267&type=3&theater&ifg=1.

Jasne zasady, czytelne komunikaty i konsekwencja – psa nie można uczyć wybiórczo. Jeśli jednego dnia bawimy się z psem w domu, a na drugi dzień karcimy go za zaczepianie nas do zabawy podczas oglądania telewizji, nie będzie rozumiał o co chodzi i jakie właściwie zasady panują w Waszym życiu.
Rozpoczęcie i zakończenie zabawy czy nauki powinno być zaznaczone komendą (na przykład start i koniec). Im wyraźniej zaznaczymy psu każdą wymaganą od niego czynność, tym łatwiej będzie mu zrozumieć czego od niego wymagamy.

Wszystkie opisane wyżej zasady pomogą Wam osiągnąć cel. Pamiętajcie, że w nauce najważniejsza jest konsekwencja. Jeśli pies nauczy się już odpoczywać, a Wasza koegzystencja przestanie przypominać cyrk, możemy sobie pozwolić na pewne odstępstwa. Na przykład w czasie choroby, gdy nie ma szans na spacery czy zabawę na dworze możemy pobawić się z psem w domu. Ułożony już pies, z wprowadzonymi komendami na rozpoczęcie i zakończenie zabawy będzie rozumiał, że koniec, to koniec i nie ma sensu robić podchodów, bo pan jest nieugięty 😉